https://duze-podroze.pl/wyprawy/szkocja/ Jak wiadomo, każdy kraj ma jakąś tam specjalizację, czy główna gałąź przemysłową. A co tak naprawdę dzieje się w Szkocji? Wiadomo dużo ludzi po przyjeździe pracuje w usługach czy hotelarstwie. Ale może warto coś zaplanować, przygotować się i znaleść pracę w sektorze który już znasz? Lub jeżeli jesteś tu już dłużej i nosisz się z zamiarem zmiany pracy, tutaj znajdziesz listę sektorów, którymi Szkocja się szczyci.
Mój poprzedni wpis na temat Zycie w UK cieszył się popularnością, więc postanowiłem napisać kolejny raz na ten temat. A więc, interesują nas zmiany od kwietnia 2013.
Na wyspach burza o benefity. Ale czy aby na pewno źle się dzieje? HMRC Z nowym rokiem finansowym zaszło parę zmian. Przyjrzymy się bliżej tym zmianom i jak one wpłyną na nasze budżety domowe.
Moje własne :) Jestem pełen współczucia dla moich rodaków przebywajacych aktualnie w kraju. Jak można żyć z taką pogodą. Takie upały. Zmiany pogody. Od czasu do czasu tylko deszcz spadnie i schłodzi atmosferę. Nie to co w Szkocji. Tak, Szkocja to ma pogodę, zwłaszcza tego lata. Nazwijmy ją wymarzoną. Bo kto lubi zmiany. Jednego dnia zimno drugiego ciepło. Nie tu jest zupełnie inaczej. Pogoda jest stała. Powiedział bym wręcz nudna. Od ostatnich kilku tygodni brak jest zmian w pogodzie. Nie ma nic co by mogło wpłynąć na samopoczucie. Ja z dnia na dzień coraz szerzej otwieram oczy ze zdziwienia ....
Nie wszyscy wiedzą, że przy każdorazowej przeprowadzce trzeba zmienić adres w HMRC (Brytyjski Urząd Skarbowy). Ja się przekonałem o tym na własnej skórze. Kiedy to zmieniając pracę. Mój wspaniałomyślny poprzedni pracodawca ociągał się z wystawieniem dokumentu P45 potrzebnego nowemu pracodawcy. Bez tego dokumentu automatycznie wciągani jesteśmy na wyższy kod podatkowy.
Nie chcę wprowadzać nikogo w błąd. Informacje na tym blogu są moją subiektywną oceną. Po paru latach w UK jeżeli zapytali byście mnie czy jak bym wiedział przed przyjazdem to co wiem, to czy bym dalej zdecydował się na przyjazd? odpowiedz brzmi TAK! Po mimo wzlotów i upadków. Pomimo wielu wyzwań uważam, że można wiele się nauczyć. Zweryfikować swoje podejście do życia. Nabrać doświadczenia. I przekonać się, że nie taka zła Polska jak ją malują. Wiem, że w ostatnim czasie w Polsce dzieją się dziwne rzeczy i jeszcze dziwniejsze są przed nami. Ale co do polityki to moje podejście jest od wielu lat takie same: "Kto by nie rządził to biednemu i tak wiatr w oczy. A bogatemu i tak zwisa bo go stać" Tutaj też nie jest "halo". Tubylcy się coraz bardziej wkurzają bo
Dawno nic nie publikowalem, to dlatego ze zbieram materialy na nowy projekt :). Z gory rowniez przepraszam za brak polskich znakow (pisze z pracy). google.com W dordze do pracy dzisiaj rano czytalem ciekawy wpis o porownaniu zarobkow studenta i dyrektora i dalo mi to natchnienie do napisania toroche o zarobkach na wyspach. Zaczne moze od wiezcholka gory lodowej. Czyli o jakze glosnym ostation 1% ludzi, ktorych utrzymuje pozostale 99%. Tak przynajmniej mowia transparenty w niektorych miastach swiata. Gdzie koczuja ludzie. Niestety transparenty poparte sa liczbami. Pozwole sobie zacytowac: "Były szef Barclays John Varley otrzymał w 2010 roku wynagrodzenie w kwocie 4,4 mln funtów (7 mln dolarów). Jest ono 169 razy większe od zarobku przeciętnego pracownika na Wyspach, a zarazem większe aż o 4899 proc. od pensji jego poprzednika w 1980 roku, kiedy szef Barclays zarabiał 13 razy więcej od przeciętnego pracownika ..." Ciag dalszy artykulu znajduje sie na mojawysp...