Dawno nic nie publikowalem, to dlatego ze zbieram materialy na nowy projekt :). Z gory rowniez przepraszam za brak polskich znakow (pisze z pracy). google.com W dordze do pracy dzisiaj rano czytalem ciekawy wpis o porownaniu zarobkow studenta i dyrektora i dalo mi to natchnienie do napisania toroche o zarobkach na wyspach. Zaczne moze od wiezcholka gory lodowej. Czyli o jakze glosnym ostation 1% ludzi, ktorych utrzymuje pozostale 99%. Tak przynajmniej mowia transparenty w niektorych miastach swiata. Gdzie koczuja ludzie. Niestety transparenty poparte sa liczbami. Pozwole sobie zacytowac: "Były szef Barclays John Varley otrzymał w 2010 roku wynagrodzenie w kwocie 4,4 mln funtów (7 mln dolarów). Jest ono 169 razy większe od zarobku przeciętnego pracownika na Wyspach, a zarazem większe aż o 4899 proc. od pensji jego poprzednika w 1980 roku, kiedy szef Barclays zarabiał 13 razy więcej od przeciętnego pracownika ..." Ciag dalszy artykulu znajduje sie na mojawysp...